Posty

Polecany post

Festiwal baniek mydlanych - bo jesienią też idzie się dobrze bawić!

Obraz
Dwa tygodnie temu w Katowicach mimo pluchy i nie miłej pogody pojawili się organizatorzy wydarzenia dodanego dawno, dawno temu na Facebooku - festiwalu baniek mydlanych.
Nie wiem szczerze ile osób tam specjalnie jak my jechało, a ile trafiło tylko przypadkiem, ale mogę zapewnić Cię, że klimat mimo zimna był magiczny.

Osobiście mam nadzieję, że jeszcze odbędzie się u nas niejeden taki festiwal i może w lepszym, cieplejszym miesiącu niż październik ;).

Co ja będę się rozpisywać, same zobaczcie jak pięknie było 😍


















Czapka, szal - nn Kurtka - h&m Dres (bluza oraz spodnie) - pepco  Buty - market
Coś czuję, że teraz wszystkie zwolenniczki wielkiego modnego fit bum zaraz zlinczują mnie za dwa przed ostatnie zdjęcia, gdyż są - wszyscy widzą gdzie robione. Nie bronię małej od czasu do czasu zjeść fast fooda, szczególnie, że był czas na obiad, dodatkowo było brzydko i zimno już nie wspominając, że czas powoli nas naglił (wzięło mnie niedocukrzenie) więc poszłyśmy tam, gdzie było najbliżej.  …

Życie matki na przykładzie naszego dnia. NIE BĘDZIE KOLOROWO!

Obraz
7:00 rano. Budzi mnie śmiech młodego i opowieści do samego siebie. Skoro nie płacze to można poleżeć, szkoda, że już nie usnę.

7:40 rano. Przejżałam "fejsa" od wszystkich stron. Instagrama też, chyba pora wyjść z łóżka.

7:41 rano. Mój pierwszy papieros. Ok obudziłam się, witaj świecie!

7:50 rano. Wyciągam tłuścioszka z łóżeczka - czas jednego już ogarnąć. Rozbieram, myję, przewijam, smaruję, ubieram. Oho kolejna rana na karku jeszcze okład. Ufff mogę się położyć i pogawędzić z młodzikiem o, w sumie nie wiem o czym. Aaaa, eeee, brrrrr - super zaś opluta.

8:40 rano. Idę po raz kolejny zapalić. Mały właśnie udał się moimi nogami do łóżeczka.

8:45 rano. Idę się umyć i przebrać, w końcu nie długo wstanie księżniczka i będzie robota.

9:30 rano. Wstaje królewna - dzień dobry. "Idź siku, bo sikałaś w nocy" "nie" "Zuza idź siku..." "nie!"
~ chwila później, gdy idę do toalety ~
"Mamoo!! Juju! Juuujuuuuu!!!!"
A nie mówiłam?

9:45 rano. …

Zmartwień wiele w jednym ciele.

Obraz
Wiesz jak to jest, gdy wszystkie plany się walą? Gdy każda Twoja myśl jest tak ciężka, że ledwo potrafi przejść przez głowę? Gdy wszystko co chcesz zrobić wychodzi na odwrót?
Ja tak mam w tym miesiącu. Wszystko idzie nie tak. Wszystko muszę zaczynać od nowa.
A wszystko zaczęło się na koniec lutego, gdy okazało się, że Zuzia ma coś ze słuchem, że z tego powodu jest nadpobudliwa i właśnie przez to nadal nie mówi. Doszło do tego, że Jan jak również i Zuza mają mają AZS. U Zuzi przechodzi to w miarę łagodnie. U Janka idzie to z niemiłosiernym bólem i niestety oszpeconą buzią. No cóż, cały czas mam nadzieję, że ta buzia jest do wyleczenia, że te rany będą malały tak długo, aż zejdą. Że Zuzia jeszcze przed pójściem do przedszkola będzie pięknie mówiła, w końcu po to ma spotkania z logopedą i po to ćwiczymy dziennie po kilka godzin.

Zgodziłam się na projekt, który jest strasznie ciężki w realizacji. Dzięki któremu więcej nie ma mnie w domu, niż przechodzi mi myśli przez głowę.

Podjęłam jeszc…

Bardziej mięsne leczo.

Obraz
I znów Cię męczyć będę moim przepisem 😂! Mam nadzieję, że dasz znać, czy Ci smakowało. Ta potrawa jest również moją i zastrzegam sobie prawa do przepisu, jeśli będziesz chciała udostępnić ją u siebie na blogu napisz do mnie i wapomnij z jakiego bloga (czyt. podaj link do mojego bloga) wzięłaś potrawę ;).

Potrzebne Ci będą:
🍴 parówki, gdzie masz minimum 90% mięsa
🍴 mortadela (nieduży kawałek)
🍴 puszka białej fasoli
🍴 pół puszki kukurydzy
🍴 papryki żółta i czerwona
🍴 pomidory w puszce
🍴 szczypta:
- oregano
-bazylii
- pieprzu
- soli
- cukru
🍴 maleńki przecier pomidorowy (np pudliszki)


Sposób przygotowania:
👌 pokroić pomidory oraz papryki - zacząć dusić
👌 pokroić i podsmażyć mortadelę
👌 dołożyć do garnka kukurydzę z fasolą
👌 pokroić parówkę i dołożyć do garnka wraz z podsmażoną mortadelą
👌 dodać przecież i przyprawy, wymieszać, dusić jeszcze trzy minuty
👌 podawać np z ugotowanym na sypko ryżem
👌 smacznego!



O tym jak reguluję brwi.

Obraz
Temat dosyć kontrowersyjny, szczególnie patrząc na teraźniejszą modę, gdzie, jeśli o mnie chodzi króluje przesada.
Ostatnio weszłam na skrzynkę mailową, gdzie pewnej osobie bardzo spodobały się moje brwi i padło pytanie co z nimi robię.


Zacznijmy od tego, że natura obdarzyła mnie brwiami pół na pół - jedna ojca, druga matki. O tak świetnie mam dwie różne brwi! Dzięki rodzice 😇.

Tak więc jak widzisz sprawa nie jest łatwa, a do tego postu męczyłam się dla Ciebie od września "chodując" krzaki tak, aby było cokolwiek widać na zdjęciu.

Co robię? Zaczesuję brew w górę i usuwam tylko te pojedyńcze włoski. Dodatkowo wyrywam kilka "ze środka" tej gęstej aby wyglądały mniej-więcej tak samo.


Jak widzisz kształtem stawiam na naturalność, nie cuduję. 
To w sumie wszystko :).  Tym razem na prawdę nie mam siły się rozpisywać, jednak jak wspomniałam stawiam na mój kształt, bo tak mi najlepiej. 




W jakich kolorach zrobiłam salon i dlaczego.

Obraz
Tak jak niedawno Ci pisałam mam własne mieszkanie. Mieszkanie w którym w końcu nic mnie nie przygnębia. Gdzie jest ciepło, widno i .. dobrze!

Dziś chcę Ci opowiedzieć jakie kolory wybrałam do salonu i dlaczego, oraz przybliżyć ci jakie salony są na topie, co podoba mi się w tej modzie, a co wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że pochwalisz mi się swoim salonem ;) a może również wypowiesz się do zaistniałej mody?
Do dzieła!




Wybrałam farby z nobiles takie, jakie widać na zdjęciu. Na żywo na ścianie wyglądają tak:



Już Ci mówię dlaczego akurat takie kolory!
Zieleń, ponieważ uspokaja oczy oraz pobudza mózg do pozytywnego myślenia. Poza tym świetnie współpracuje z szarym i kontrastowymi dodatkami, ale o tym innym razem 😛
Szary, pomaga uspokoić i ułożyć myśli, pasuje niemalże do wszystkiego, dodatkowo na szarym tle można zaaranżować piękne ozdoby, ale o tym również nie tym razem 😂😘



Kolory salonów 'na topie':
🔧 biel
🔧 szarość
🔧 czerwień
🔧 zieleń
🔧 żółć
🔧 fiolet



Jednak dwa pierwsz…

"Bo małe to nie widać.." Czyli o tym, dlaczego nie założę wszystkiego synkowi.

Obraz
Pewien czas temu, jedna z "dobrych cioć" przyniosła mikołajkowe prezenty dla Zuzi i Jasia. Jeszcze Ci tego nie mówiłam, ale strasznie nie lubię, jak obcy kupują prezenty moim dzieciom, tym bardziej nie konsultując tego ze mną! Ale do rzeczy.
Przyszła, przyniosła - podziękowałam i po raz setny powiedziałam, że więcej ma tego nie robić. Zuzia do prezentu miała dołączony ogrom słodyczy, przez co tamtej nocy przytyłam z 2kg; to w sumie jeszcze potrafiłam przeżyć, ale gdy zobaczyłam śpioszki z reniferkiem, a raczej RENIFERKOWĄ i serduszkami, takie wiesz, typowo dla dziewczynki, to krew się we mnie zagotowała! Zapytałam jak CZY WIE W CZYM CHODZĄ UBRANI CHŁOPCY, na co ona do mnie, że w tym wieku przecież nie widać, jaka płeć siedzi w wózku.. Szlag by ją.. No!



Dla mnie dziewczynka to dziewczynka, a chłopczyk to chłopczyk i mimo, że tylko ja "zaglądam im w spodnie" to nie mam zamiaru zmieniać im stroju. Szczególnie, że ludzie coraz częściej zaczynają sugerować się kolorem i…

Dwukolorowa fasolka po bretońsku z pomidorami.

Obraz
Uwielbiam fasolkę po bretońsku, jednak tak jak z leczo lubię eksperymentować z fasolką wymyślając swoje dania lub próbując ich z jakiegoś przepisu. Ten przepis jest akurat tylko mój.

Potrzebujesz:
🍴 puszkę czerwonej fasoli
🍴 puszkę białej fasoli
🍴 3/4 duże pomidory
🍴 mały przecier
🍴 20dag szynki
🍴 łyżeczkę bazylii
🍴 szczyptę oregano
🍴 dwie szczypty pieprzu ziołowego
🍴 pół szczypty pieprzu czarnego
🍴 szczypta soli
🍴 odrobinę śmietany 12%


Sposób przygotowania (około 20min):
👉 pokroić szynkę i podsmażyć ją na patelni bez tłuszczu, jednocześnie postawić około pół garnka wody, aby się zagotowała
👉 odcedzić fasolki i włożyć do gotującej się wody
👉 pokroić pomidory w spore kawałki i dorzucić do fasolki wraz z podsmażoną wcześniej szynką
👉 doprawić bazylią, oregano, pieprzami i solą
👉 dodać przecież i gotować półtorej minuty
👉 dołożyć śmietanę, wymieszać i wyłączyć gaz
👉 smacznego!