Posty

Polecany post

Festiwal baniek mydlanych - bo jesienią też idzie się dobrze bawić!

Obraz
Dwa tygodnie temu w Katowicach mimo pluchy i nie miłej pogody pojawili się organizatorzy wydarzenia dodanego dawno, dawno temu na Facebooku - festiwalu baniek mydlanych.
Nie wiem szczerze ile osób tam specjalnie jak my jechało, a ile trafiło tylko przypadkiem, ale mogę zapewnić Cię, że klimat mimo zimna był magiczny.

Osobiście mam nadzieję, że jeszcze odbędzie się u nas niejeden taki festiwal i może w lepszym, cieplejszym miesiącu niż październik ;).

Co ja będę się rozpisywać, same zobaczcie jak pięknie było 😍


















Czapka, szal - nn Kurtka - h&m Dres (bluza oraz spodnie) - pepco  Buty - market
Coś czuję, że teraz wszystkie zwolenniczki wielkiego modnego fit bum zaraz zlinczują mnie za dwa przed ostatnie zdjęcia, gdyż są - wszyscy widzą gdzie robione. Nie bronię małej od czasu do czasu zjeść fast fooda, szczególnie, że był czas na obiad, dodatkowo było brzydko i zimno już nie wspominając, że czas powoli nas naglił (wzięło mnie niedocukrzenie) więc poszłyśmy tam, gdzie było najbliżej.  …

Recenzja filmu "TO" Andrésa Muschietti.

Obraz
Zacznę od tego, iż na film poszłam chwilę po jego premierze. Chodziło mi przede wszystkim o to, by w kinie było jak najmniej ludzi. Poza tym, jako, że od dziecka boję się klaunów musiałam czekać, aż mojemu, hm przyjacielowi będzie pasowała ta sama data i godzina co mnie.
Zwiastun filmu nie powiedział mi dokładnie czego mogę spodziewać się po ekranizacji Andrésa Muschietti, którą stworzył na podstawie książki Kinga "it".


TO jest postacią jak dla mnie nawet nie drugo, a trzecio planową. Główną rolę odgrywają tu dzieci, które mają swoje lęki związane z życiem codziennym, jak wspomnienia śmierci rodziców czy brata, strach przed bożkiem religijnym, choroby, prześladowanie w szkole, a nawet pijaństwo rodziców czy chore zachowanie ojca - tu molestowanie. Dzieci te dziennie muszą zmierzać się z szarą rzeczywistością, nie mając wsparcia w otoczeniu, gdyż właśnie to najbliższe otoczenie powoduje w nich największe zmartwienia i lęk. Klaun ma możliwość wykorzystania każdego lęku z osob…

Recenzja kart kontrastowych firmy "Czu-czu". Po co, na co i dlaczego? Nasza opinia!

Obraz
Karty kontrastowe firmy "czu-czu" kupiłam Jasiowi, gdy miał dwa miesiące. Wtedy były na sznureczku, który już mały agent zdołał rozgryźć, więc teraz bawi się nimi pojedyńczo i z tego co widzę jest mu łatwiej, gdyż każdą kartę teraz ogląda z większą uwagą.




Zacznę tak mniej ode mnie, mianowicie naukowcy ciągle badają maleństwa, ich zachowanie i rozwój. Zdążyli też dojść do tego, co widać gołym okiem, że dzieci przyciągają przede wszystkim kontrastowe, jaskrawe kolory i na tym najczęściej zawieszają swoje ciekawe oczka.
Karty kontrastowe stymulują rozwój dziecka, gdyż zmuszają mózg do "dochodzenia" co na takowym obrazku się znajduje i nie pozwalają mu zigorowania ich. Poza tym, kartami można się bawić na kilka sposobów,  co daje nam dodatkowo stymulowanie rozwoju i wzmocnienia mięśni oczu, wprawiania w ruch obu półkuli mózgu, a także mądrze wykorzystane mogą wspomóc nam ćwiczenia mięśni kręgosłupa, rączek oraz później czolgania się czy raczkowania.  Teraz, gdy Jaś je…

#3

Obraz
Nadszedł czas na coś czego nigdy się nie spodziewałam. Znalazłam kogoś z kim chcę i mogę spędzić całe życie. Powiesz nie mów hop? Ja powiem HOP SIUP!

Zawsze mówili mi, że to się czuje. Ja metodą prób i błędów byłam niemal pewna, że mój ostatni partner został przeze mnie w jakiś mniejszy czy większy sposób pokochany, tylko też od początku czułam, że to nie to. Jaka była moja ulga, gdy idiota zaczął odwalać cyrki. Bałam się samotności, ale cieszyłam się, że na siłę ktoś nie ciągnie mnie do ołtarza. Zawsze byłam sceptycznie nastawiona na małżeństwa, mało tego uważałam, że nie chcę na stałe faceta, bo i po co mi? Męczyłby mnie tylko taki, a ja musiałabym całe życie udawać poważną żonę, dobrą gospodynię i przykładną, podobnoż szczęśliwą matkę. Nie byłam i nie chciałam być. Byłam pewna, że nigdy nie będę. Marzyłam o macierzyństwie, o parce dzieci, ale nigdy nie o mężczyźnie na wieki!

Nagle poznałam jego. To z nim chcę chodzić po bułki do piekarni i do kina. Z nim chcę podziwiać nocą gwiazd…

Przemoc fizyczna i psychiczna. +dalsza część mojej historii.

Obraz
Ostatnio pisałam Ci o tym, co czułam podczas depresji. Teraz spróbuję Ci napisać o tym skąd ona się u mnie wzięła.

Zaczęło się to po śmierci mojego przyjaciela. Zaczęłam być słaba psychicznie i to na tyle, że dotykało mnie niemal wszystko. Długo nie potrafiłam znaleźć sobie faceta po tamtym zdarzeniu, zapewne dlatego, że tamten był moją pierwszą miłością. W końcu udało mi się, znalazłam i zaczęło się piekło.

Z początku brałam czynny udział w przemocy psychicznej. To jest brzydkie, jak możesz mieć sklejone rzęsy, brzydko Ci w tym, nie uda Ci się tego osiągnąć, więc po co się chcesz zapisać?, i tak dalej.. Problemy z nie jedzeniem (o tym kiedy indziej) i schodząca w dół już całkowicie i tak niewielka samoocena. Przestałam się podejmować czegokolwiek. Na zakupy jeździłam zawsze z kimś tylko dlatego, że nie wiedziałam w czym mi dobrze, co jest ładne, itp. Nie miałam swojego zdania, nie byłam sobą. Ooo długo tak było, dopiero niedawno znów zaczęłam robić to co kocham i w końcu mogę powied…

Kilka w jednym. Depresja u bliskich. Coś co działa na brak chęci. Jose Silva, samokontrola umysłu metodą Silvy - recenzja książki i praktyka.

Obraz
Z góry zacznę od dwóch wiadomości. Przepraszam za zapłon, brak czasu i zaniedbanie. Po raz pierwszy nie robiłam tego z braku chęci, motywacji czy rzekomego braku czasu. Tym razem na prawdę nie miałam czasu, gdyż poświęcałam go komuś bardzo dla mnie ważnemu. Ale o tym za jakiś czas..  Druga sprawa to post kolejny już pisany jest na łamach moich doświadczeń i przeżyć. Nie jest mi łatwo sklecić jakiegokolwiek sensownego posta, bo nie lubię mówić o sobie. O tym co we mnie siedzi, a jako, że wzięłam się za taki temat, nie sposób milczeć. Tym bardziej pisać ogólnikami czy kłamać, bo wtedy na pewno ktoś wyczułby fałszywość i nie byłabym już wiarygodną osobą. A ja lubię być wiarygodna. I nie lubię pisać o czymś na czym się nie znam. 

Do dzieła.  Depresja. Co to takiego? Zacznę od tego, że przytoczę kilka wypowiedzi łatwo dostępnych dla każdego: "Depresja jest to zaburzenie charakteryzujące się różnymi objawami, które występują przez okres co najmniej 2 tygodni w postaci: zmian nastroju …

Motywacja niemowlaka. Słowa zachęty i edukacyjne zabawki to nie wszystko.

Obraz
Janek był małym leniuchem, nie chciało mu się chodzić, raczkować, a nawet turlać! Jeśli nie było chodzika, a najlepiej rąk mamy to była istna katastrofa. Ile ja się krzyku  nasłuchałam! Ile jęków-kwęków łoooooo matko! 😱😱😱

Zaczęłam interesować się tym jak zachęcić go do ruchu. Z Zuzią nie miałam takiego problemu, więc nie spodziewałam się tego z kolejnym dzieckiem. Zaczęłam z początku przeglądać internet i wszystkie te cudowne książki o macierzyństwie pełne złotych rad. Połowa nie spasowała mi, dlatego też nie miałam ochoty nawet ich próbować. Rozmawiałam z psychologami luźno w tym temacie, a nawet z naszym pediatrą. Brak złotego środka.
Wiesz co pomogło?
Nagradzanie przytulasem! Tak, bliskość może góry przenosić! I przeniosła 😊.

Nie tylko dała motywację do osiągania czegoś wiecej, ale pozwoliła otworzyć mu się uczuciowo. Dziecko, które nie chciało się przytulać od samego początku, bo nawet z dystansem ssało pierś teraz okazuje tą miłość na każdym kroku. Przytula się co chwilę i j…

Część wypoczynkowa w salonie.

Obraz
Dziś chcę zabrać Cię do mojego pokoju, mojego skrawka życia, w którym tak na prawdę żyją wszyscy ja, dzieci, moi goście i goście dzieci. Jest to część wypoczynkowa mojego salonu. Kolory znasz, daaawno, dawno temu pokazywałam Ci je. W tym pokoju będzie jeszcze wiele zmian, jednak to co zostanie (czyt. nie patrz na tv, ściany, pozatym jeszcze czegoś tu brakuje..) chcę Ci dzisiaj pokazać.

Wczoraj około godziny 9 wzięłam się za zdjęcia. Wiesz, że raczej zdawkowo wszystko pokazuję dlatego też zdjęć jest mało, dziś wyjątkowo. A dlaczego?
Nie zdążyłam do końca ułożyć łóżka (w sumie dziennie tak samo układam), a mój mały syn wszystko zrzucał. Jak nigdy! Uwierz, że w głowie już miałam plan zabójczy, ale siostra go poskromiła. Ufff poszło małe sloniatko.




Ogólny pogląd.

Także tak.. Jak widać na zdjęciu mam łóżko rogowe, generalnie nawet inne by się nie zmieściło. W sumie lubię je, na prawdę je lubię!
Stół w ciemnym kolorze był wyborem celowym z racji moich małych bródzących siebie i wszystko na …